"Daj każdemu dniu szansę stania się najpiękniejszym w całym twoim życiu." /Mark Twain/

Witam serdecznie

Witam serdecznie wszystkich, którzy postanowili odwiedzić mojego kolorowego  bloga, bloga w którym postaram się pokazać moje prace wykonane haftem krzyżykowym (ale nie tylko), o czym będę pisać ... pokaże czas, a tymczasem zapraszam serdecznie, rozgośćcie się, czytajcie, oglądajcie i piszcie komentarze. 

niedziela, 22 listopada 2009

Coś do popołudniowej kawki...

Wiem, że już późno, a słodycze na wieczór niewskazane, ale zdjęcie nie tuczy :-D.

Kilka lat temu dostałam od koleżanki z pracy przepis na szybkie i proste, a jakże efektowne ciasto z owocem. Z resztą można ocenić samemu.

"Placek Gabrysi"

                                                                                                       

Ciasto:

  • 1 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1 1/2 szklanki mąki krupczatki
  • 4 żółtka
  • 1 kostka margaryny
  • 1/3 szklanki cukru
  • 2 łżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy.

Tłuszcz ugnieść z mąką, proszkiem i cukrami, następnie dodać żółka - zagnieść ciasto. 2/3 ciasta wyłóżyć na posmarowaną tłuszczem blaszkę. Na cieście ułożyć owoce, konfiturę lub dżem.

Piana:

4 białka ubić na sztywną pianę, następnie dodać 1 szklankę cukru i 2 budynie. Całość rozmieszać łyżką i wyłożyć na owoce.

Na wierzchu pokruszyć resztę ciasta.

Piec około 1 godzinę w temp. 180 stopni C. 

Polecam i życzę smacznego!!!

 

sobota, 21 listopada 2009

Candy i nie tylko

Nareszcie znalazłam chwile aby pokazać, zakupy jakie poczyniłam, aby moja przygoda z wykonaniem świątecznych kartek zaowocowała czymś co faktycznie można pokazać... no i posłać między ludzi... :-D 

                                       

Teraz nie pozosteje mi nic innego tylko zabrać się do pracy.

Korzystając z okazji to zapisałam się na cukierasy:

środa, 11 listopada 2009

Pracowite święto ...

Na wielu blogach króluje już temat świąt - urzekły mnie swą oryginalnością i urokiem ręcznie zrobione kartki świąteczne. Postanowiłam - raz kozie śmierć. W tym roku po raz pierwszy wyślę życzenia nie na kartkach kupionych w sklepie ale na własnoręcznie wykonanych. Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła pochwalić się pierwszymi pracami, które częściowo są już w pojedynczych elementach, a częściowo jeszcze jako projekt w głowie. Czekam jeszcze za zamówioną paczką z rzeczami niezbędnymi  i mogę składać wszystko w całość. Jak na razie przygotowałam, z pomocą córci, kilka kartek papieru dekoracyjnego który zamierzam wykorzystać.  Papier wykonanny został według instrukcji zawartych na potralu Cafeart

TU 

                         

i TU 

    



Dzisiejszy dzień spędziłyśmy z córcią bardzo pracowicie. Karolka po sobotnim programie Marthy Stewart, który z olbrzymim zaciekawieniem obejrzała, zgłosiła zapotrzebowanie na SIEDEM kartek świątecznych: dla dwóch pań z zerówki, dla dwóch babć, dla ukochanej cioci, dla kolegi z wakacji i dla Gwiazdora ("...żeby Mu było miło..."). W niedzielę po południu zebrałyśmy piękne liście bębu czerwonego, które podsuszyłyśmy między gazetami, w tygodniu zakupiłyśmy niezbędne produkty i dziś wzięłyśmy się do pracy. Oto efekty naszej radosnej działalności. 

                                    

Szkoda tylko że nie da się pokazać wyglądu mieszkania po zabawie z brokatem - dookoła wszystko się świeci i błyszczy ;-D

Tak więc ja czaję się, myślę, układam w głowie jak mają wyglądać moje kartki, a dziecko postanowiło i ma już swoje kartki - tylko je zapakować i czekać na odpowiedni moment aby je wysłać.

niedziela, 1 listopada 2009

Z ostatniej chwili...

Właśnie dowiedziałam się dla kogo przygotowuję niespodziankę - HSP. Nie pozostaje mi nic innego jak skończyć prawie już i tak skończoną robótkę na zimową wymiankę i zacząć kompletować kolejną niespodziankę. Och, nie macie pojęcia jak ja to lubię...