"Daj każdemu dniu szansę stania się najpiękniejszym w całym twoim życiu." /Mark Twain/

Witam serdecznie

Witam serdecznie wszystkich, którzy postanowili odwiedzić mojego kolorowego  bloga, bloga w którym postaram się pokazać moje prace wykonane haftem krzyżykowym (ale nie tylko), o czym będę pisać ... pokaże czas, a tymczasem zapraszam serdecznie, rozgośćcie się, czytajcie, oglądajcie i piszcie komentarze. 

wtorek, 10 sierpnia 2010

Nadrabiam blogowe zaległośći - RR 1 i 2 oraz Ty Wilson

Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego ile czasu minęło od mojego ostatniego wpisu - to trzy miesiące!!! Jakoś nie mam weny twórczej do pisania - wakacje to dla rodziców bardzo wyczerpujący okres czasu, który trzeba dziecku jakoś wypełnić. A dwutygodniowy urlop wydaje się baaaaardzo krótki. Korzystając z faktu, że obecnie dziecię moje jest na wakacjach u cioci na wsi, mąż w pracy, a stos ubrań do prasowania nie wygląda zachęcająco, postanowiłam również dać sobie wolne i nadrobić wszelkie zaległości (tj. blog i buszowanie w sieci). Właśnie wzrok mój padł na przecudną serwetkę, którą wygrałam w urodzinowym candy na blogu Babci Vilemoo. A swoją drogą - że, też ludzie potrafią takie piękne rzeczy robić na szydełku. W prezenciku były również mulinki (tych nigdy nie za dużo) oraz starannie wyhaftowane zawieszka i poduszeczka do igieł. Wszystko wprost cudne - zdjęcia dołączę wkrótce.

Babciu jeszcze raz serdecznie dziękuję za niespodziankę ;O)

W czerwcu też zaczęliśmy Ciasteczkowy Robin Round - haftuje się go po prostu przepysznie. Obecnie jestem po drugiej części haftu - a część trzecia przepadła (???). A oto jak wyglądają etapy RR. Materiały już przygotowane

Na pierwszej kanwie nagłówek i pierwsze ciasteczko - czekoladowe, a poniżej wygląd całej kanwy.

      

Bajecznie kolorowy czajniczek haftowałam na kanwie Agulki77

A tak wygląda cała kanwa - jak na razie dwa obrazki.

W tzw międzyczasie wykonałam pamiątkę z okazji ślubu dla mojej najstarszej siostrzenicy. Jak rzadko kiedy w doborze haftu nie miałam wątpliwości  - Ty Wilson!

Haft w szarym passe-partout włożyłam do antyramy - myślę, że całość wyszła nieźle, z resztą poddaję się ocenie osób odwiedzających mój blog...