"Daj każdemu dniu szansę stania się najpiękniejszym w całym twoim życiu." /Mark Twain/

Witam serdecznie

Witam serdecznie wszystkich, którzy postanowili odwiedzić mojego kolorowego  bloga, bloga w którym postaram się pokazać moje prace wykonane haftem krzyżykowym (ale nie tylko), o czym będę pisać ... pokaże czas, a tymczasem zapraszam serdecznie, rozgośćcie się, czytajcie, oglądajcie i piszcie komentarze. 

sobota, 31 grudnia 2011

Szczęśliwego nowego roku


Wiem że ostatnio tu bywam, dlatego wszystkim którzy pomimo tego odwiedzają mojego bloga życzę wszystkiego co najlepsze na cały nowy rok 2012 

środa, 28 grudnia 2011

TU SAL - 5

I znów księżyc zaczyna rosnąć, a ja spóźniona pokazuję kolejny raz tak samo zapełniony słoiczek - "odkopałam" go co prawda z czeluści kartonów, które jeszcze mam do rozpakowania, ale stwierdziłam że przez ten miesiąc i tak nic nie przybyło. Cały czas walczymy z tym, aby jakoś wszystko razem poskładać, odmalować,  zacząć normalnie żyć i mieszkać. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła wrócić do moich robótek (tęskno mi do nich) bo już widać namiastkę normalności. Tymczasem mam nadzieję, że będę usprawiedliwiona za moje opóźnienia w publikowaniu zdjęć słoiczka ;O)

poniedziałek, 28 listopada 2011

TU SAL - 4

Wiem wiem, data nowiu minęła, a ja dopiero teraz startuję ze zdjęciem mojego słoiczka, w którym chyba nic nie przybyło. Tak to jest, gdy człowiek zmienia miejsce zamieszkania - wszystko staje na głowie. Krążę obecnie między domem do którego się przeprowadzamy, a mieszkaniem, w którym jeszcze mieszkamy. Dom jest super, niestety wymaga gruntownego remontu, a przede wszystkim porządnego wysprzątania. Cały czas jest w nim wiele do zrobienia np.kuchni praktycznie nie ma :O( , ale do 15 grudnia musimy opuścić mieszkanie tak więc dlatego całe to zamieszanie.

Robótki odłożyłam na bok ale jeszcze ich nie spakowałam mając nadzieję, że uda mi się dziabnąć choć jeden mały krzyżyk - niestety wieczorami jestem tak "padnięta", że brakuje mi sił nawet na  haft. A na blogach można podziwiać piękne świąteczne prace - ja dziś mogę pokazać tylko słoiczek ... a mam nadzieję, że przed przeprowadzką zdążę pokazać mój haft ze świątecznego SALa 2011.

wtorek, 1 listopada 2011

Zaległości - wymianka kawowa i świąteczny SAL

Właśnie uświadomiłam sobie, że nie pokazałam prezentów jakie przygotowałam w ramach wymianki kawowej dla bardzo zdolnej osóbki, a jest nią Danusia . Muszę się przyznać, że po przeczytaniu jej bloga i obejrzeniu prac przez nią wykonanych zwątpiłam - nie wiedziałam co mogę osobie o tak zdolnych łapkach wyhaftować Koniec końców ( po tym jak zrezygnowałam z haftowania innego obrazka w połowie, gdyż zarówno ja  jak i moja córcia stwierdziłyśmy, że jest bardziej herbaciany niż kawowy) - do paczuszki zapakowałam:




















Chyba jako ostatnia rozpoczęłam SAL-ową zabawę, a na blogu Świąteczny SAL 2011 święta już niemal w pełni - SAL-owe prace powstają w zawrotnym tempie.
 Również i ja w końcu przygotowałam czerwoną Aidę 18, białą mulinkę i białą połyskującą (ale czy jej użyję to się okaże w trakcie haftowania) i zabrałam się do haftowania wzoru  Lili Soleil. Dlatego chwalę się i ja tą odrobiną haftu 





piątek, 28 października 2011

TUSAL - 3

Ponieważ obecnie dużo dzieje się w moim życiu, a mianowicie kupno domu, odbiór kluczy i masa formalności - z dwudniowym opóźnieniem pokazuję mój TUSAL-owy słoiczek - troszkę mulinek przybyło, a od czego te niteczki to pokażę w kolejnym poście ;O)

wtorek, 27 września 2011

TUSAL - 2

Dziś w trakcie naszej zabawy nastał drugi nów - tak więc zgodnie z zasadami kolejna odsłona słoiczka z niteczkami. Nie przybyło ich aż tak wiele, ale na pewno widać zmianę kolorystyki niteczek ;O)


poniedziałek, 26 września 2011

Dostałam ... i się chwalę



Z przerażeniem stwierdziłam, że mój poprzedni post napisałam prawie miesiąc temu. Wrzesień minął bardzo szybko i polska złota jesień rozgościła się u nas na dobre. A tymczasem i u mnie cieplutko, miło i niemal świątecznie, a wszystko to za sprawą Wymianki kawowej oraz powrotu do kalendarza adwentowego.
Ale po kolei - półtora tygodna temu do drzwi zapukał listonosz i wręczył mojemu mężowi paczkę sprycz rozmiarów i wagi.  Zaczęłam rozpakowywać paczuszkę z tym większym zaciekawieniem, że nie spodziewałam się żadnej przesyłki. A tu mym oczom ukazała się kawowa paczuszka z wymianki, którą przygotowała sama organizatorka wymianki cinka26.
Po "rozłożeniu" paczuszki na części pierwsze mym oczom ukazału się same cudowności: wyhaftowane haftem krzyżykowym kawki w formie magnesów na lodówkę, w tym jeden z notesem - rzecz bez której trudno obyć się w planowaniu choćby zakupów ;O).















Cała masa przydatnych przydasi i nie tylko...
Tasiemki i mulinka w kolorach kawowych, kolorowe karteczki, piękne serwetki, cudownie pachnące kawą świeczki...























Obok dwóch przepięknych motylków znalazłam w paczuszce całą masę kolorowych guziczków w kształcie serduszek i kwiatuszków oraz metalowe przywieszki

















Oczywiście w paczuszcze znalazła się cała masa łakoci : wafelki, cukierki, kawki, herbatki i a nawet czekolada - jednym słowem mam w tej chiwili zaopatrzenie całkiem dobrej kawiarni ... i dobrze, bo bardzo kawki i herbatki lubię ;O)  














A całość wyglądała cudownie ...  


Cudem powstrzymałam się, żeby nie rozpakować paczuszki od razu tylko przedtem zrobić zdjęcia ;O)


















Marto jeszcze raz serdecznie dziękuję i nie wiem jak możesz mieć wątpliwości co do tego czy prezent podobał mi się - jeszcze raz powtarzam WSZYSTKO JEST CUDOWNE!!!
DZIĘKUJĘ  BARDZOOO!

A u mnie na warsztacie cały czas kawowa niespodzianka oraz od czasu do czasu przerywnik w postaci kalendarza adwentowego ( ostatnio wyglądał tak ). A oto jego wygląd na dzień dzisiejszy







poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Wymianka kawowa

Właśnie zapisałam się na wymiankę kawową do cinki26 na blogu Hafciki Marty

TU SAL - 1 i blogowy karteczkowy roczek - sierpień

Dziś 29 sierpień czyli pierwszy nów naszej zabawy TU SALowej, a więc pokazuję mój słoiczek na niteczki (jak na razie są tylko niteczki). Nie chwaląc się słoiczek ozdobiony jest poduszeczką  którą otrzymałam od Babci Vilemoo z okazji jej candy ;O), w szklanym zamknięciu natomiast został uwięziony moje pierwsze biscornu. A teraz zdjęcia:











 



Koniec miesiąca to również czas pokazywania wybranej krzyżykowej karteczki - dziś lala na sierpień. Na zdjęciu jeszcze nieoprawiona, w chwili obecnej dumnie rozpycha się na ścianie w pokoju córki ( niestety nie życzy sobie zdjęcia -  co zdobiłam jej fotkę to okazywało się, że więcej widać moje odbicie iż lalę :O)

wtorek, 23 sierpnia 2011

Zapraszam...

...na kawkę, a do niej pyszne tosty zrobione na prośbę mojej córci. Wykorzystałam przepis ze strony kwestia smaku i z czystym sercem mogę go polecić.

GOFRY
• 160 g mąki
• 1,5 łyżki drobnego cukru
• szczypta soli
• 50 g stopionego masła
• 2 jajka
• 270 ml mleka

 Mąkę przesiać do miski, dodać cukier, sól, stopione masło, żółtka oraz 1/3 ilości mleka. Składniki wymieszać rózgą na gładką masę, dolewając stopniowo resztę mleka. Ciasto odstawić na 10 minut. W międzyczasie rozgrzać gofrownicę na maksymalną moc. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, wymieszać ją delikatnie z ciastem. Gofry piec przez około 5 - 7 minut, nakładając niewielką ilość ciasta. W połowie czasu pieczenia gofrownicę lekko uchylić na 3 sekundy. Przed każdym kolejnym gofrem gofrownicę ponownie rozgrzać do maksymalnej temperatury. Gofry studzić na metalowej kratce, ale najlepsze (chrupiące) są zaraz po upieczeniu. Z tej ilości wyszło mi 10 gofrów o wielkości 10cm x 12cm.
 Podawać według gustu z cukrem pudrem, bitą śmietaną, owocami lub z sosem owocowym.
My jedliśmy tradycyjnie - z cukrem pudrem mniam, mniam ;O)




poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Chwalę się !

Po pierwsze - wygranym na blogu Makoli candy. Jaszcze raz serdecznie dziękuję organizatorce.
Dziś dumna, z paczą pod pachą wróciłam z poczty, a oto cudowna zawartość paczuszki.

Jak obiecała Makola w zestawie znalazły się  rzeczy tylko w ciepłych  kolorach!


















Po drugie - moim pierwszym biscornu. Poczytałam i pooglądałam jak je zrobić i wyprodukowałam takieoto maleństwo 3,5cm x 3,5cm. Z resztą popatrzcie ;O)

Strona jedna...

...i strona druga (różnią się odcieniami, ale na zdjęciach nie bardzo widać)



poniedziałek, 15 sierpnia 2011

TUSAL - Totally Useless SAL

Jak już niejedna z blogowiczek zapisałam się do Całkowicie Bezużytecznego SALa polegającego na ... zasady najlepiej wyjaśni organizatorka, czyli Cyber Julka . Zabawa trochę śmieszna, ale jednak w swiom wydźwięku ma jakiś sens - jedno jest pewne im nas więcej tym lepsza zabawa. Już nawet słoiczek znalazłam, po chrzanie hi, hi, a i już pierwsze nitki są ;O)
Aby nie zapomnieć o umieszczeniu fotki słoiczka na blogu
Daty nowiu od sierpnia do grudnia 2011 r.:
- 29 sierpnia,
- 27 września,
- 26 października,
- 25 listopada,
- 24 grudnia. 




piątek, 12 sierpnia 2011

Podaj dalej !

Zdjęcie pozwoliłam sobie zapożyczyć.


W czerwcu zostałam wylosowana w zabawie Podaj dalej u Witaaminki -  teraz ja,   zgodnie z zasadami, ogłaszam taką zabawę na swoim blogu. 

Zasady są następujące:

  • Do zabawy zapraszam tylko osoby posiadające własnego bloga.
  • Wylosuję wśród chętnych (proszę się wpisywać w komentarzach pod postem podając swój ulubiony kolor) 3 osoby które dostaną ręcznie robione prezenty.
  • Na wysłanie prezentów mam rok czasu od dnia losowania.
  • Każda z wylosowanych osób zorganizuje u siebie Zabawę i też wylosuje 3 osoby.
  • Każdy może uczestniczyć w zabawie "podaj dalej" trzy razy.

Zapisy od dzisiaj do 31 sierpnia!
Losowanie 1września


ZAPRASZAM !!!

czwartek, 11 sierpnia 2011

"Nim pójdziesz dalej tu podziękuj Bogu za to, że masz oczy"

Na urlop czeka się i czeka cały rok, a mija tak szybciutko. Za pasem już piątek, a we wtorek do pracy ;O( . Ale co człowiek przeżył i zobaczył to jego - pogoda mimo zapowiedzi w tv - piękna. Z resztą tak samo jak Pieniny. W Krościenku na wyjściu na szlak na Trzy Korony, na metalowym krzyżu wisi przywiązana drutami metalowa tabliczka z napisem " Nim pójdziesz dalej tu podziękuj Bogu za to, że masz oczy". Zdanie to skłania człowieka do zadumy, podczas podziwiania cudownych krajobrazów jednego z najpiękniejszych zakątków Europy. Naprawdę nie trzeba wyjeżdżać gdzieś za granicę, aby poznać cuda tego świata - wystarczy pojechać gdzieś w Polskę... Nie będę więcej zanudzała - oto kilka fotek z naszych wędrówek.

Któż z nas nie pamięta filmu pt."Wakacje z duchami"... na zdjęciu zamek w Niedzicy

Ruiny zamku w Czorsztynie urzekają swą tajemniczością...

Obowiązkowa edukacja małego turysty ...

Widok z Trzech Koron


Podczas spływu podziwialiśmy piękne widoki przełomu Dunajca
Nie ma chyba osoby, która nie kojarzyłaby słynnej sosenki na szczycie Sokolicy 
Wąwóz Szobczański

Widok na Trzy Korony - górę i schronisko (mają tam pyszną kawę ;O)


W Rezerwacie Biała Woda

Wąwóz Homole

Te skały to Księgi - legenda mówi, że w nich Bóg zapisał losy ludzkości

Sromowce Wyżne  - widok z naszego balkonu. Za mało uczęszczaną drogą, łąka i chaszcze, a za nimi Dunajec - zasypiając słyszeliśmy szum rzeki. 
 A na polu robótkowym - z dużym opóźnieniem pokazuję kartkę lipcową z zabawy "Blogowy karteczkowy roczek" (a z zaległości mam do wykonania czerwiec i sierpień)

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Szybciutko...

Witajcie - dzisiaj wpadłam na króciutko ( to i tak cud, że wygospodarowałam trochę czasu), bo za kilka godzin wyruszamy na podbój Pienin. Może źle napisałam, ja z mężem Pieniny już schodziliśmy, a teraz pora pokazać je naszej córce :O) Ale o górach po powrocie.
Jakiś czas temu, zapisałam się na Podaj dalej u witaaminki. I otrzymałam cudowną niespodziankę:  piękną deseczkę wieszaczek wykonany metodą decoupage, broszkę, trochę łakoci oraz miły liścik w przepięknej kopercie. Wszystko cudowne, z resztą oceńcie sami.


 


Witaaminko jeszcze raz serdecznie dziękuję. A wszystkich zainteresowanych zapraszam na Podaj dalej po moim powrocie.
Druga sprawa, to wykonałam kolejny obrazek na naszym RR, które ciągnie się i ciągnie ( a może by zorganizować coś samemu? - hafcik mam tylko czy znajdzie się tyle osób, oj mam o czym myśleć na urlopie).






czwartek, 23 czerwca 2011

Różana Wymianka u Moteczka - finał część II

Hura!!! Moja wymiankowa połówka otrzymała dziś niespodziankę z różanej wymianki więc mogę pokazać co dla niej przygotowałam.
 Ale od początku: kiedy dowiedziałam się dla kogo będę robić wymiankowy prezencik - pomyślałam jedno - na pewno nie będzie to żaden haft. Przygotowany już wcześniej wzór i mulinki schowałam głęboko do szafy. Dlaczego? Wystarczy odwiedzić blog emart22  i zobaczyć jakie ona cuda tworzy krzyżykami, nic tylko zazdrościć. Tak więc wykonałam pierwszą w życiu filcową różę - broszkę (długo do niej dojrzewałam) oraz  deseczkę wykonaną metodą decoupage, która może służyć albo jako zawieszka - ozdóbka na ścianę lub, po niewielkiej przeróbce, jako deseczka na notatki. Poza tym do paczuszki dodałam  troszkę  mam nadzieję że przydatnych przydasi: mulinki, naklejki, różane wkłady zapachowe do świec oraz kadzidełka i mydełko. A żeby umilić chwile przy tamborku dorzuciłam kilka herbat, kaw oraz coś słodkiego.







Emilio cieszę się ogromnie, że (mimo opóźnionej dostawy paczuszki) przygotowane przeze mnie drobiazgi sprawiły Ci radość.